No i będzie chemia

Czarnobylowe jabłuszka czy tomografowe igraszki?

3 dni upłynęły dosyć szybko. Ogólnie choroba uczy cierpliwości, a szczególnie choroba nowotworowa.

Nie tylko chodzi tutaj o kolejki do lekarza czy szpitala. Przede wszystkim uczy cierpliwości w oczekiwaniu na wyniki badań i decyzje lekarzy.

Zabijając jakoś czas, jak przystało na osobę chorującą na raka, dojrzałem do tego momentu, by założyć segregator. Wszystkie kartki z wynikami i wypisy zaczęły już fruwać po pokoju i ciężko było to ogarnąć. Dopiero jak się zakłada taki segregator, to zdajesz sobie sprawę ile tak na prawdę tego jest, ile razy byłeś kłuty i ile razy prześwietlany. Nie ujmując Czarnobylowi, ale chyba babuszka z tamtych okolic mniej świeci zajadając się arbuzowymi jabłkami niż ja, urządzając sobie drzemki w maszynach oznaczonych żółtoczarnymi znaczkami. Heh zawsze mnie kusiło by dorwać pilota i pojeździć sobie wte i wewte na łóżku w tomografie 😆

28 kwietnia – to właśnie dziś dowiem się co dalej. Wstałem wcześnie rano. Ogarnąłem się, biały segregator pod pachę i jedziemy!

Na miejscu, w poczekalni do poradni onkologicznej mam się spotkać jeszcze z Ewą. Parę ludzi jest przede mną i tak sobie z Ewą czekamy hejtując jak zwykle cały świat dookoła, a najbardziej siebie nawzajem. Pani Ewka wiesz, że za to będziemy się palić kiedyś w piekle? Ale przynajmniej razem dalej będziemy mogli hejtować, a tam pewnie będzie duży wybór :p

Plan zabicia skorupiaka

W końcu nadszedł czas, by kolejny raz zmierzyć się z dziadem i posłuchać co mnie czeka.

„Dzień dobry, chciałem z panią skonsultować dalsze postępowanie w moim przypadku. Mam raka jądra.”

„Oj tam, niech pan poda mi dokumentację. Zaraz się okaże, że to seminoma i się po prostu poobserwujemy.”

„No wie pani, niestety to mieszaniec…”

Lekarka wzięła dokumentację, posegregowała chronologicznie, przeczytała wszystko uważnie.

„No niestety, markery wzrosły, węzły są zbyt duże. Choroba jest w stanie rozsiania. Czeka pana chemioterapia. 3 cykle BEP lub 4 EP.”

„Co to znaczy? Jakie są moje rokowania? Jak wygląda chemioterapia?”

„Rokowanie u pana jest w dalszym ciągu dobre. Mimo, że choroba jest rozsiana to zazwyczaj ten typ nowotworu, chociaż agresywny to dobrze reaguje na leczenie. Mówimy tutaj o ponad 80% szans na pełny powrót do zdrowia.

Chemioterapia wygląda tak, że przychodzi pan do szpitala na pięć dni. Podajemy codziennie chemię przez kilka godzin. Szóstego dnia wychodzi pan do domu. Potem ósmego dnia wraca na dolewkę i jeszcze tego samego dnia wraca pan znów do domu. Po tygodniu jeszcze jedna dolewka, która kończy cykl. 22 dnia rozpoczyna pan następny cykl. i schemat ten sam od początku. I tak 3 razy. Potem robimy badania. Tomografię kontrolną i oznaczamy poziom markerów. Jeśli węzły się rozpadną to będzie obserwacja. Jeśli się nie zmniejszą poniżej 10 mm to trzeba będzie wyciąć. Ale niech pan teraz się tym nie zamartwia, teraz trzeba się skupić na leczeniu.”

„O matko to aż tyle tych dolewek?”

„Taki jest schemat leczenia. Jest to leczenie radykalne, skierowane na wyleczenie. A to oznacza, że nie ma tutaj miejsca na przesunięcia. Nie ma sytuacji, że pan nie przychodzi na umówiony termin. To wszystko ma wpływ na wyniki leczenia.”

Dobrodziejstwa chemiczno-onkologiczne

„A jakie są skutki uboczne leczenia?”

„Jeśli chodzi o skutki uboczne to oczywiście wypadną panu włosy. Będzie pan odczuwał potworne zmęczenie. Do tego stopnia, że będą momenty, że nie będzie pan miał siły na nic, być może nawet na wstanie z łóżka. Pojawią się problemy związane z układem pokarmowym – nudności, wymioty, biegunki, zaparcia. Ale z tym dosyć dobrze sobie radzimy odpowiednimi lekami. Może dojść do upośledzenia czynności szpiku kostnego. Wtedy wdrożymy odpowiednie leczenie. Może dojść też do zwłóknienia płuc, ponieważ jeden z leków może uszkadzać płuca. Istnieje też niewielkie ryzyko wystąpienia wtórnego nowotworu. Jednak o wszystkim porozmawiamy już szczegółowo i na spokojnie jak pan przyjdzie na oddział. Wtedy panu wszystko wyjaśnię jeszcze raz. Proszę się nie bać  i nie martwić – obiecuję, że przejdziemy przez to wszystko razem.

Niech pan też przemyśli możliwość zabezpieczenia nasienia. Jeśli pan jeszcze tego nie zrobił to koniecznie trzeba to załatwić jeszcze przed rozpoczęciem leczenia. Nawet jeśli pan po leczeniu nie utraci płodności, to będzie trzeba odczekać co najmniej 2 lata z myśleniem o poczęciu dziecka.

Proszę podać nam swój numer telefonu. Ustalę możliwy termin przyjęcia pana na oddział i zadzwonię do pana w ciągu kilku dni.”

Podziękowałem, wstałem i wyszedłem. Podszedłem do Ewy, powiedziałem jak sprawa wygląda. Pani Ewka, z tego co pamiętam to ty się poryczałaś, a nie ja 😀

Wróciłem do domu, usiadłem. Pomyślałem sobie, dobra Tobiasz, przynajmniej już wiesz. Bierzesz na klatę. Usiadłem przed komputerem i zacząłem szukać informacji, jak się najlepiej przygotować do chemioterapii.

Lekarka zadzwoniła już następnego dnia. Chemię zaczynamy za tydzień, 6 maja…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *